W sumie... to nie wiem po co to założyłam.
Będę teraz pisała swoje przemyślenia i inne duperele na tematy takie śmakie i owakie również.
Po kilku dniach (znając siebie), pewnie zapomnę hasła, ale to taki mały szczegół, który można pominąć.
Aktualnie jestem w stanie, w którym większość ludzi nie docenia tego co ma.
Doszło do mnie, to co robię, co robię dobrze, a co źle i żałuję kilku rzeczy.
Może i nie są one jakieś duże, ale żałuję... bardzo?
Po pierwsze, zaczynam pisać tu i zmieniam zachowanie w stosunku do ludzi.
Będę starała się nie być aż taką suką dla niektórych, ale nie zamierzam być lizodupem.
Będę starała się uczyć (przynajmniej tyle, na ile mnie stać), ale nie zamierzam być kujonem.
Będę starała się być grzeczniejsza w stosunku do starszych, ale nie zamierzam być natrętnym bachorem.
W sumie... nic nie ma powiązania ze sobą, ale nie bardzo mnie to obchodzi.
Przemyślałam sobie parę spraw i są dwie, które cieszą mnie najbardziej.
1. Mam w kimś oparcie i nieważne co by się nie stało, mogę liczyć na te osoby.
2. Mam najcudowniejszego chłopaka jakiego mogłam sobie wymarzyć i nigdy nie pomyślałabym, że mogę zakochać się w kimś aż tak bardzo.
Cieszę się każdym kolejnym dniem, brzmi to optymistycznie?
No nawet... ale jakby tak popatrzeć głębiej do mojej głowy... trochę się pomiesza.
Chciałam jeszcze nadmienić, że kocham Sebastiana<3 i to chyba byłoby na tyle.
Zapominając o przeszłości, żyjąc teraźniejszością, nie myśląc o konsekwencjach w przyszłości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz